Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przepisy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 6 października 2013
niedziela, 30 grudnia 2012
poniedziałek, 17 grudnia 2012
przepiśnik i zawieszki.
I znowu narobiły mi się zaległości, ale przynajmniej wygląda na to, że ze wszystkim zdążę i ze spokojem będę mogła wyjechać w rodzinne strony na zasłużoną przedłużoną przerwę świąteczną :)
Pora zatem trochę nadrobić, dziś będzie GOscrapowo.
Najpierw przepiśnik z kolekcji retro chillout, który był nagrodą w moim candy fejsbukowym:
A druga pozycja to bileciki do prezentów zrobione z naszego papieru miesiąca, czyli cobblestone z kolekcji street art:
Byle do świąt ;))
środa, 5 grudnia 2012
środa, 24 października 2012
przepiśniki.
wreszcie udało mi się załapać trochę światła i zrobić jakieś ludzkie zdjęcia ;) dziś mam do pokazania 2 przepiśniki, które niedługo powędrują do pewnego sklepu :) ale o tym kiedy indziej ;)
pierwszy:
i drugi:
dawno ich nie robiłam, bo nie było okazji, a w sumie bardzo to lubię - są proste, ale jakże urocze ;)
ilość kwadratów na dziś: 39
podobno w piątek spadnie pierwszy śnieg, coś czuję, że weekend będzie mocno domowo-craftowy ;)
wtorek, 3 lipca 2012
niedziela, 22 kwietnia 2012
co za weekend!
mijający weekend był dość wyjątkowy, bo z powodu przeprowadzania biura i braku internetu w nowym, razem z mym lubym mieliśmy tak zwane home office, chwilowo przeistaczające się również w centrum coworkingowe, kiedy to odwiedzały nas również inne osoby. praca w domu, muszę przyznać, należy do rzeczy przyjemnych, zwłaszcza z powodu możliwości wyspania się, zjedzenia normalnego śniadania, chodzenia w dresie i braku makijażu. co więcej - dzięki takiemu stanowi rzeczy udało mi się prawie zupełnie wyzerować stan listy to do, na ten tydzień przerzucając jedynie wycieczkę do biblioteki na drugi koniec miasta.
sęk w tym, że po pracowitym tygodniu, w weekend się rozleniwiłam i zrobiłam niewiele, a właściwie - prawie nic. za to spędziłam przemiły wieczór piątkowy w knajpie, w sobotę na swapie zrobiłam deal stulecia wymieniając nienoszoną od dawna bluzę na przepiękny płaszcz, niedzielne śniadanie przydarzyło się nam w mieście, a popołudniem zawitaliśmy do portu:
tak, kiedyś żyłam w świecie poetyckim, zanim zamieniłam go na świat papieru i dziurkaczy. mam jednak do niego wielki sentyment i muszę przyznać, że po dzisiejszych spotkaniach czuję się bardzo zainspirowana. kiedy więc wykonam te 5 kartek zamówionych, których deadline zbliża się niebezpiecznie, być może nie zapomnę tej inspiracji jakkolwiek wykorzystać.
a póki co - mam do pokazania przepiśnik z zeszłego tygodnia. a jeśli paplanina będzie mi się zdarzać częściej niż zwykle - wybaczcie, ale gdzieś muszę dawać upust emocjom, może Was nie zniechęci, jesli czasem będzie tu więcej o rudej niż o wyklejaniu ;)
kolejny mini-przepiśnik z ukochanych papierów Lemonade :)
No i to tyle na dziś - i tak więcej niż zwykle ;)
sęk w tym, że po pracowitym tygodniu, w weekend się rozleniwiłam i zrobiłam niewiele, a właściwie - prawie nic. za to spędziłam przemiły wieczór piątkowy w knajpie, w sobotę na swapie zrobiłam deal stulecia wymieniając nienoszoną od dawna bluzę na przepiękny płaszcz, niedzielne śniadanie przydarzyło się nam w mieście, a popołudniem zawitaliśmy do portu:
tak, kiedyś żyłam w świecie poetyckim, zanim zamieniłam go na świat papieru i dziurkaczy. mam jednak do niego wielki sentyment i muszę przyznać, że po dzisiejszych spotkaniach czuję się bardzo zainspirowana. kiedy więc wykonam te 5 kartek zamówionych, których deadline zbliża się niebezpiecznie, być może nie zapomnę tej inspiracji jakkolwiek wykorzystać.
a póki co - mam do pokazania przepiśnik z zeszłego tygodnia. a jeśli paplanina będzie mi się zdarzać częściej niż zwykle - wybaczcie, ale gdzieś muszę dawać upust emocjom, może Was nie zniechęci, jesli czasem będzie tu więcej o rudej niż o wyklejaniu ;)
kolejny mini-przepiśnik z ukochanych papierów Lemonade :)
No i to tyle na dziś - i tak więcej niż zwykle ;)
czwartek, 5 kwietnia 2012
pamparam
Po pierwsze zapraszam dziś na bloga GOscrap, na którym można podziwiać ;)) obrączki na serwetki mojego autorstwa. To taki przykład na to, jak ktoś ograniczony manualnie stara się zrobić coś ładnego ;)))
Poza tym zrobiłam kolejny przepiśnik. Docinanie papieru jest bardzo odprężające, chyba dlatego polubiłam ich robienie ;) Poza tym - one mi osobiście strasznie się podobają. Aż żałuję, że potrzebuję tylko jednego ;)
Jak można nie kochać tych truskawek?;)
Ściskam!
Poza tym zrobiłam kolejny przepiśnik. Docinanie papieru jest bardzo odprężające, chyba dlatego polubiłam ich robienie ;) Poza tym - one mi osobiście strasznie się podobają. Aż żałuję, że potrzebuję tylko jednego ;)
Jak można nie kochać tych truskawek?;)
Ściskam!
wtorek, 27 marca 2012
jajka i mini-przepiśnik
Przyszedł czas na kolejne jajka ;) Tym razem kartki powstały w z papierów GOscrapowych. Pierwsza jest na aktualny Tydzień z papierem lovebirds na blogu GOscrap.pl:
Druga powstała z rozmachu na papierze purple rainbow:
A ponieważ wciąż nadrabiam to mam jeszcze mini-przepiśnik do objawienia światu. Specjalnie z jego powodu na Skrapowisku tropiłam papiery z Galerii Papieru ;)
W zestawie wystąpiły jak widać również papiery UHK, ILS i Galeria Rae oraz napis ze Scrapińca.
A na deser mam zdjęcie ze Skrapowiska porwane od Krulika, na którym przylansowałam się z Krulikowym dzieciem (ja i Kajtek jesteśmy bardzo dobrymi ziomami;))
no i chyba już wystarczy na dziś ;)
Druga powstała z rozmachu na papierze purple rainbow:
A ponieważ wciąż nadrabiam to mam jeszcze mini-przepiśnik do objawienia światu. Specjalnie z jego powodu na Skrapowisku tropiłam papiery z Galerii Papieru ;)
W zestawie wystąpiły jak widać również papiery UHK, ILS i Galeria Rae oraz napis ze Scrapińca.
A na deser mam zdjęcie ze Skrapowiska porwane od Krulika, na którym przylansowałam się z Krulikowym dzieciem (ja i Kajtek jesteśmy bardzo dobrymi ziomami;))
no i chyba już wystarczy na dziś ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























































