niedziela, 1 kwietnia 2012

ogłoszenia niedzielne (prawie jak duszpasterskie;))

Ponieważ jeszcze chyba o tym nie wspominałam, a inicjatywa jest zacna i warta zachodu, zawiadamiam, że znany jest już dokładny termin naszego letniego zlotu. Ba! Zapisywać na warsztaty się już można, a nawet trzeba! Wszystkie informacje znajdziecie na blogu Kwiatu Dolnośląskiego.


Druga informacja jest taka, że dołączyłam do wrocławskiej edycji akcji Uscrapowani. Jeśli również macie ochotę albo jeszcze nawet nie wiecie, o co chodzi - zapraszam na bloga :)


Koniec ogłoszeń, idę na spacer, bo słońce zagląda przez okno zachęcająco :)

sobota, 31 marca 2012

na trasie.

ja i mój chłopak generalnie mało przebywamy osobno. zdarza się to jedynie przy okazji wyjazdów do rodziców, moich scrapowych podróży i jego muzycznych. we wrześniu 2010 luby wyjechał na trasę z zespołem na bite 10 dni! smutno mi było niesamowicie, więc postanowiłam, że zrobię mu niespodziankę i wpadnę na koncert w Kędzierzynie Koźlu (najbliżej Wrocławia), który dodatkowo wypadał w naszą rocznicę ;)
na scrapie zdjęcia z tego dnia właśnie, żeby nie było, że opowiadam jakieś historie bez powodu ;)



A ponieważ byliśmy wczoraj na świetnym koncercie, na który na szczęście udało mi się wygrac wejściówki, mam też dla Was dziś coś muzycznego :)


Chciałam jeszcze napisać, że bardzo się cieszę nie tylko z tego, że coraz więcej osób zagląda tu do mnie, ale szczególnie - że zostawiacie coraz więcej komentarzy. Bardzo dziękuję za wszystkie dobre (i złe, gdyby były;)) słowa :))

trzymajcie się ciepło!

PS. LO zgłaszam na wyzwanie Kwiatu Dolnośląskiego na scrap z 4 fotami :)

piątek, 30 marca 2012

dla taty też coś będzie.

minimalizmu i "męskich" kolorów mi brakowało. więc skoro powstała kartka dla mamy, to dla taty też musiała.



materiały: papier zielony i stempel z Lemonade Stamps, ćwieki Dovecraft

mam wielką potrzebę zrobić coś nowego, ale nie mam pomysłu. może ktoś mi go podrzuci?;)

środa, 28 marca 2012

kwiatki na dzień matki.

otóż dostałam prezent od sklepu Na-Strychu.pl w postaci książeczki papierów TSC Jasna Strona Życia 15x15 cm. zobaczyłam, podrapałam się po głowie i odłożyłam na bok. bo przecież gdzie to, nie moje kolory, oddam komuś, komu się bardziej przydadzą. ale... wczoraj wzięła mnie ochota na coś nietypowego, odkopałam więc książeczkę i stwierdziłam, że spróbuję. na pewno sprawę ułatwił mi fakt, że miałam dostep do wszystkich wzorów - zazwyczaj kupuję tylko wybrane arkusze z kolekcji i tak naprawdę oprócz GOscrap i kolekcji All I Ever na ostatnich warsztatach, nigdy nie pracowałam mając dotęp do wszystkich wzorów z zestawu. i musze przyznać, że to jednak bardzo ułatwia sprawę ;)

tak czy siak, przychodzę z kartką:




poszło nieźle chyba, jak na pierwszy raz ;)