Pokazywanie postów oznaczonych etykietą djwc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą djwc. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 17 listopada 2014

moje DJWC 2014.

zaczęło się w sobotę o 7:00 rano. trzeba było wstać i zmusić się do wyjścia. na dworcu, już godzinę później, czekała na mnie Magda, a po chwili także Marta z GOscrapowego DT. wreszcie w komplecie, po raz pierwszy :) miałyśmy nieco ponad godzinkę na zapoznawcze śniadanie na dworcu PKP ;)))), a potem wysłałam dziewczęta na warsztaty, sama zaś popędziłam zbierać z domu sklepowy asortyment, który miałam zabrać na  nasze stoisko.

kiedy dotarłąm akurat zaczęła się jedyna w swoim rodzaju "bitwa" między Łukaszem z Wycinanki i Andrzejem ze Scrap.com. najlepszą częścią było oczywiście embossowanie różowego jelonka ;)






nie wiem, co było potem, bo musiałam iść po rzeczy i zacząć rozkładać stoisko ;) może ktoś mi powie, kto wygrał?;)

 a stoisko było takie ładne:




stałam na nim dzielnie ja z Aneczką:


a obok siedziały Magda z Martą i tworzyły piękne tagi z nowych papierów:





dobrze, że Aida stałą obok, bo w sumie w cały weekend udało mi się spędzić na zakupach... niecały kwadrans ;)


a potem... był after z oglądaniem zakupów i grudniowników ;)




odstawiłam dziewczyny na Polskiego Busa, a sama pobiegłam jeszcze na ostatnie prelekcje na Social Media Day i after party. przez chwilę myślałam, żeby się jeszcze wybrać na imprezę, ale w niedzielę, kiedy obudziłam się po 12:00 cała obolała, dziękowałam sobie za zmianę decyzji ;)

no i co, pięknie było, następne warsztaty w lipcu, wpadajcie do Wrocławia :)


poniedziałek, 5 listopada 2012

bardzo subiektywna relacja ze zlotu ;)


zaczęło się jak wiadomo już w piątek. wspólnymi, choć ograniczonymi liczebnie, siłami przygotowaliśmy sale na II edycję DJWC. nawet wchodziłam po drabinie! był to też dzień premiery nowych papierów GOscrap, więc ogólnie - masa emocji. a później nadeszła sobota - zlotowy dzień zero, bo sklepy, bo najwięcej ludzi. latałam sobie między moimi zmianami, czasem spotykając kogoś znajomego lub poznając kogoś nieznajomego. a potem usiadłam z drożdżówką przy stole, gdzie dziewczyny scrapowały i tu się zaczęło już na poważnie ;) tzn. w sumie później było jeszcze lepiej, bo wcisnęłam się dziewczynom (Mirze, Guru i Lejdi) na after party (może kiedyś mi to zapomną ;)) do 2 w nocy siedziałam z nimi u Miraka nad tymi wszystkimi ścinkami, wśród soczystych ploteczek i było mi tak cudooownie ;)) w niedzielę zerwały mnie na nogi bardzo rano ;) i poszłyśmy podziwiać Wrocław. to tak w skrócie, niech zdjęcia przemówią same. dziś moja osobista selekcja fot ulubionych z okresów, kiedy byłam obecna. autorstwo zdjęć jest na pewno którejś z bab, ale ponieważ pomieszałam wszytsko, to już nie wiem, co jest czyje ;)

jak zmusiłam Lejdi do zrobienia mi foty identyfikatora,
czyli tzw. pierwsze koty za płoty ;)
galerianki
pychaaaa
no nie da się ukryć, że jesteśmy najlepszą reklamą dla tego miejsca ;)
napisy lubimy, wiadomo, jak również naklejki, kubeczki i inne śmieci ;)
komentarz raczej zbędny ;)
Madame - dobra kawa, dobre desery, a zapatrzyłam
się na ścianę "ze sztuką" prawie scrapową
ej, daj trochę!
a człowiek myśli, że Mira robi foto aparatu

buziaki
no trochę byłam zmęczona po afterze, nie da się ukryć...
foto na chandrę ;)

żegnamy oGurka
seksi fota z rąsi na koniec

jak widać - lepiej być nie mogło, ewentualnie dłużej.
a żeby był jakiś dowód, że się nie obijałam, oto mój scrap z tamtego wieczoru:



no i to koniec tej nieco przydługiej notki ;)
dzięki dziewczyny za osom weekend!

apdejt:

a na już ostateczny koniec końców wrzucam zdjęcie organizatorów tego całego zamieszania z niedzieli po sprzątaniu - foto ukradzione z bloga KD ;)