niedziela, 1 lipca 2018

ślubna na freelansie.

rzadko, ale jednak czasem ktoś prosi mnie o wykonanie kartki i nie ma żadnych wymagań co do jej wyglądu. niby super, bo można zrobić cokolwiek, ale jednak myśli się o tym, czy efekt będzie taki jak oczekiwany? ostatnio o taka kartkę poprosiła mnie bliska koleżanka, więc mogłam zaryzykować, że spodoba jej się cokolwiek wykonam ;) w pudle z papierami znalazłam kawałek z pięknymi rozmyciami, pozostałość po jakimś na pewno bardzo artystycznym papierze, który w moich zbiorach znalazł się po ostatnim zlocie. nigdy nie przepuszczam takich okazji i zbieram każdy kawałek papieru, który jeszcze może się przydać. postawiłam na mój ukochany minimalizm w dodatkach, oddając pole geometrycznym wzorom. i na całe szczęście - okazało się, że trafiłam w dziesiątkę.



ściski!
ruda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

dzięki za wizytę :)