niedziela, 7 sierpnia 2011

pierwsze pudełeczko.

kolejna, ostatnia już, singielska noc wyklejania za mną. niedługo pokażę kartki-bliźniaczki, a dziś mój pierwszy exploding box. prosty, jedynie z miejscem na życzenia, bo jakoś nie mam weny na torty w środku ;)




materiały: papiery z kolekcji Zauroczenie z Latarni Morskiej, stempel z Lemonade, kwiatki Primowe

pogoda nieciekawa, wczoraj zaczęło padać i nie dotarłam na otwarcie Rupieciarni, dziś za to obudziłam się o 13 i praktycznie godzinę później zaczęła się ulewa, która trwa do teraz. pora jednak porzucić scrapowy kącik i iść na zakupy :>
słońca Wam życzę!

sobota, 6 sierpnia 2011

noc eksperymentów.

no więc siedziałam wczoraj do 4 nad ranem, co mi się zdarza raczej rzadko, pewnie siedziałam, bo chłopa nie ma w domu i mi nie kazał iść spać. no i postanowiłam znów zrobić coś dla mnie nowego.
no i powstała najpierw na rozgrzewkę "standardowa" kartka:


materiały: papier ILS, napis ze Scrapińca pokryty Glossy Accents, motylki od K.a.s.i., perełki Dalprint Craft

kolejną na tapetę wzięłam kartkę sztalugową, której nigdy nie chciało mi się robić, bo miałam wrażenie, że roboty będzie niewspółmiernie dużo do efektu. ale jak wpadłam na kurs na Diabelskim Młynie zrozumiałam, w jakim byłam błędzie ;)



materiały: papier Loves Labyrinth Graphic45 ze scrapuj.pl oraz Sienne Butterfly Ledger Making Memories z Rupieciarni, stempel z Galerii Rae


no i na sam koniec wymyśliłam sobie projekt całkowicie stemplowany. i muszę przyznać, że zabawa przy nim była przednia :D


polecam Wam takie stemplowane kartki!

wracam do roboty, bo na 16 lecę na otwarcie Rupieciarni 2.0 ;)

piątek, 5 sierpnia 2011

razem.

tak się cieszyłam, że skończyłam wszystkie zamówienie, po czym przypomniałam sobie, że o jednym zapomniałam - no więc już mam robotę na weekend ;) a wczoraj jak już zakończyłam przyjmowanie gości popełniłam kartkę ślubną, której punktem wyjścia był kwiatek z kolejnego kursu znalezionego w sieci :)





dziewczęta wrocławskie! będę robiła zamówienie w Craft4You prawdopodobnie w niedzielę. jeśli któraś z Was chciałaby się podłączyć, dajcie znać:)

czwartek, 4 sierpnia 2011

magnessssowo :)

jak już nauczyłam się robić magnesiory to nie mogłam na jednym poprzestać. i przygotowałam dwa maluchy, które dziś rozdałam wśród lubiących na fejsbuku :)



papiery to ciągle te same dobre ścinki kolekcji Gabrielle Bo Bunny. tak ją polubiłam, że chyba muszę dokupić. i nową jakąś też;)

fajnie się robi te magnesy, tylko problem jest taki, że na naszej lodówce obok świnki na zapiski i magnesów z Pragi, Nepalu, Grecji, Gibraltaru i innych zakątków świata już nie ma zbyt wiele miejsca. chciałabym mieć tablicę magnetyczną, ale nawet nie mam jej chwilowo gdzie powiesić;))

ps. sprawa wrocławska: gdyby ktoś z miasta robić w najbliższym czasie jakieś zakupy online, niech daje znać, (być może) chętnie dołączę. zawsze to tańsza przesyłka;)