czwartek, 4 sierpnia 2011

zaproszenia.

zaproszenia na chrzest Amelki to było wyzwanie. najpierw - pomysł, na szczęście od razu zaakceptowany. potem - wykonanie i to 12 sztuk!  to jednak ciężka robota robić wiele duplikatów. no ale w końcu zostały zrobione i poleciały do mamusi i córki :)


użyte: do wytłaczania mata Dovecraft, stemple motyl i zaproszenie ze Scrap.com.pl, tusze Distress w kolorach Vintage Photo, Old Paper i Barn Door również stamtąd

chłop mi wyjechał do niedzieli, więc mogę teraz bezkarnie siedzieć po nocach i wyklejać. dziś do tego upiekłam jeszcze dwie blachy muffinów. jak szaleć to szaleć ;)

wtorek, 2 sierpnia 2011

maluch lodówkowy.

wczoraj za namową Miry wykonałam swój pierwszy magnes. wiem, że to nic trudnego, ale i tak cieszę się, jak dziecko;)))


a po wielu różnych przygodach (które ostatnio za często mi się zdarzają) dziś mam zamiar skończyć zamówienia na chrzest i jutro wysłać je w świat. oby się udało;)

ps. więcej słońca!

Mirra in da house ;)

po wizycie Miraqa jest mi bardzo wesoło;) tak bardzo, że aż postanowiłam wrzucic nasze foto przy scrapowym stole, ale lekko odmienione ;)

a tak poważnie to odkrywanie filtrów w photoshopie sprawia mi wielką radochę;)


a już jutro mały wytwór dzisiejszego spotkania. stay tuned ;)

piątek, 29 lipca 2011

weekend bez scrapa ;)

no właśnie. zerwałam się już z biura i pakuję manatki, bo niedługo ruszam do mego rodzinnego miasta. skończyłam dzisiaj robienie księgi gości o 4 nad ranem i mam serdecznie dość wszystkiego. weekend zatem będzie odpoczynkowy i nie-scrapowy (no, chyba że w niedzielę po powrocie...;))

a póki co chciałam pokazać mój nowy nabytek, pudełeczko wykonane przez asicę, które cieszy moje oko z honorowego miejsca:

zawsze rozdaję prezenty handmade, ale nigdy nie dostaję, dlatego tym bardziej ucieszyła mnie wygrana w losowaniu:)

no i przyszedł czas na księgę gości. miała być prosta, elegancka, biel z brązem, turkusem i łososiowym. wrzucam tylko kilka fot, bo były robione na szybko no i oczywiście nie za bardzo wyszły.








po raz kolejny posłużyła mi piękna kolekcja Bo Bunny Gabrielle. do tego kwiatki primy, perełki, ćwieki  Papermanii i z Rupieciarni oraz nieząstapiony Crackle Acccents, którego darzę szczerą miłością;)

i to tyle na dziś. słonecznego weekendu Wam życzę!